STUDIO

POLONIA

Current track
TITLE
ARTIST

Background

Magia Babiej Góry

Written by on 18 stycznia 2018

    Majestatyczna, magiczna i tajemnicza – Babia Góra

BABIA GÓRA to niezwykłe pasmo w okolicy miejscowości Zawoja, niedaleko Suchej Beskidzkiej, po szczycie której biegnie Polsko-Słowacka granica. Jest bardzo lubiana przez turystów nie tylko z całej polski, ale także z całego świata! Babia majestatycznie przygląda się rozległym beskidzkim dolinom z setkami rozsianych w nich miasteczek, wsi i osad, jednak skrywa też wiele tajemnic!

Z Babią Górą wiążą się  różne dziwne historie. Znajdujący się w Beskidzie Zachodnim szczyt Diablak (nazywany podobnie jak cały masyw Babią Górą) to legendarne miejsce spotkań czarownic… Kiedyś wierzono, że we święta takie jak: Noc Świętojańska, Zaduszki, Wielki Piątek, a przede wszystkim tzw. „Dzień Świętej Łucji”, który niegdyś obchodzono w czasie przesilenia zimowego – czarownice zlatywały się na szczycie Babiej by odbywać sabat. Jest to o tyle ciekawe, że większość z wymienionych świąt, składa się na najważniejsze słowiańskie święta, a jak wiemy w każdej legendzie jest trochę prawdy. Oczywiście nie chodzi tu o czarownice, ale o obchodzenie słowiańskich świąt na Babiej Górze. Nie dużo trzeba szukać wiedzy na ten temat, bo okazuje się, że szczyt Babiej to miejsce święte. Słowianie wierzyli, że na jej wierzchołku mieszka bóg zła, mrocznej magii i wojny – Czarnobóg. Oczywiście po najeździe na nasze ziemie chrześcijaństwa wszelkie miejsca wiary Słowian były niszczone, demonizowane, jak Babia, lub niszczono słowiańskie świątynie i w ich miejsca stawiano kaplice, lub kościoły, jak to chociażby miało miejsce w niedalekim Mucharzu.

Tak więc Babiej przypisano legendy związane ze złem, czarownicami, a ubarwienia tych legend dodawały ciekawe zjawiska atmosferyczne, które występują często na jej szczycie. Przykład: według dawnych opowieści na szczycie Diablaka stał zamek, w którym mieszkał sam diabeł. Dziś zamku już nie ma, zostały z niego tylko rozsypane na szczycie góry kamienie. Mówiono także, że wewnątrz góry mieszkają smoki. Wielu ludzi, którzy wybierali się na szczyt zaginęło, część nigdy nie została odnaleziona. Inne ciała miały często znamiona samobójstw, ale i były także takie, których śmierci nigdy nie wyjaśniono. Według opowieści zdarzały się przypadki, kiedy ktoś wzywany przez duchy góry wchodził na nią w środku nocy i znikał. Czasem można tu spotkać tajemniczą postać mężczyzny ubranego w czarny płaszcz, z zakrywającym twarz kapturem. W lesie widziano migające światełka lub istoty przypominające skrzaty, które zwodziły ludzi i wyprowadzały ich w leśne ostępy. Legendy mówią też o czarnym koniu, który rżeniem zachęcał ludzi, żeby za nim szli. Kiedy doprowadzał swoje ofiary w las tak daleko, że nie wiedziały, jak wrócić do domu, rumak rozpływał się w mgle. Zdezorientowani ludzie, często rozpaczliwie szukając drogi powrotnej, ulegali wypadkom lub ginęli. Mówi się także o tajemniczych, człeko-podobnych postaciach spotykanych w czasie górskich wędrówek po tym terenie. Według jednej z teorii są to podróżujące między światami dusze. Na Babiej Górze ma znajdować się przejście pomiędzy światami – co miało by sens zważając na świętość tego miejsca dla naszych pra, pra dziadów.

W 1963 roku na Babiej Górze rozbił się helikopter. Pilot i pasażerowie zginęli. Tego dnia była piękna pogoda. Do dziś nie wyjaśniono przyczyn wypadku. Sześć lat później, 2 kwietnia 1969 roku, samolot pasażerski lecący z Warszawy do Krakowa z niewyjaśnionych przyczyn zboczył z kursu i rozbił się w masywie Babia Góra. Zginęły 53 osoby. Pogoda była dobra, lecz szczyt góry zakrywała gęsta mgła. Według oficjalnych danych przyczyną miała być awaria sprzętu nawigacyjnego oraz stan zdrowia pilota. Według plotek radiokompas na pokładzie oszalał. Co ciekawe, taśmy z zapisami rozmów pilotów zniknęły. Prawdziwe przyczyny katastrofy do tej pory nie zostały wyjaśnione.

W 2013 roku w pobliżu szczytu rozbiła się prywatna awionetka. Śmierć poniosły trzy osoby.

Babia Góra ma też i pozytywne aspekty. Na jej paśmie występuje bardzo rzadka w innych miejscach roślinność. Wielu ludzi wierzy, że zebrane tu zioła, oraz inne rośliny mają magiczną moc! Pasmo Babiej Góry to najwyższe, pozatatrzańskie szczyty w Polsce! Babia Góra to najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego i całych polskich Karpat (poza Tatrami). Jej skalisty wierzchołek zwany Diablakiem (1.725 m.n.p.m.) dumnie wznosi się w otoczeniu beskidzkich szczytów. Panorama z jej szczytu uważana jest za najpiękniejszą, obejmuje bowiem niemal wszystkie partie górskie Beskidów Zachodnich, Tatry, Gorce oraz szereg pasm słowackich wśród których dominuje Magura Orawska, Mała Fatra, Góry Chotczańskie a południowy horyzont domykają Niżne Tatry. Słynie ona także z niesamowitych wschodów słońca i wiele osób spędza całą noc na jej szczycie, by ujrzeć te przepiękne wydarzenie.

Turystyka to jej „mocna cecha” od zawsze. Mówi się, że dzięki zainteresowaniu ludzi tym pasmem, powstała i rozwinęła się turystyka na pewno całej Żywiecczyzny, jeśli nie całych Beskidów! Tak kiedyś pisał Władysław Midowicz o pierwszych przybyszach w te tereny: „Chodzili górale i „panowie” – mieszczanie z Krakowa i podgórskich miasteczek, alchemicy skryci i w ogóle różnych gatunków, nieraz przygodni, obieżyświaci”. Zanim jednak te tereny stały się przybytkiem turystycznym, były one na pewno ostoją pasterzy wędrujących ze swoimi stadami i w tamtych czasach z całymi rodzinami po niższych częściach tego masywu. Byłą to też ziemia w której schronienie znajdowali zbiegowie różnej maści, a także i zbójnicy. Babia przyciągała także i wysokie urzędy, bo oto w 1806 roku sam arcyksiąże Józef Habsburg wspiął się na jej szczyt. Stanisław Staszic takimi słowami opisał wschód słońca widziany z Babiej: „…mgła szaroblada wznosząc się do połowi Babi – góry, ukazała rozległy naokoło widok, wszystko wydawało się być zatopione, jak wodami zalane, z których gdzieniegdzie gdyby wyspami wydobywały się niektórych gór wierzchowiska”.

 

Ze wszystkich legend, opowieści i przekazów kilka aspektów związanych z Babią Górą jest pewnych:

  • Panuje tam niezwykle zmienna pogoda, często „zawieszają się” na niej chmury i wieją silne wiatry, także bardzo zmienne. W ciągu kilku chwil z bezchmurnego nieba może powstać burza. Z racji wysokości często jest pokryta mgłą, lub chmurami i zjawisko to powstaje bardzo szybko, podobnież jest z kwestią ścierających się tam warstw powietrza z różnymi temperaturami i wilgotnością co wywołuje nagłe burze. To nie tak, że chce Was przestraszyć! Bywają też bardzo długie okresy przepięknej pogody, ale należy być przygotowanym na wszystko!
  • Mało jest miejsc na tym świecie z tak niesamowitymi widokami, zwłaszcza wschodów słońca! Często podróżujemy daleko, do innych krajów, a nawet na inne kontynenty nie zdając sobie sprawy jakie skarby znajdują się obok nas
  • W ostatnich latach na terenach Beskidów pojawiają się coraz większe ilości zwierzą, które potencjalnie mogą być dla nas zagrożeniem: żmije, wilki, dziki, drapieżne koty i wiele innych. Pamiętajmy by być ostrożnymi w czasie wyprawy w górskie i leśne tereny, ale zarazem pamiętajmy że to my jesteśmy gośćmi w takich miejscach i należy zachować respekt i szacunek. Zwłaszcza, że znajdujemy się na terenie PARKU NARODOWEGO! Ale i na terenach poza wypada pamiętać, że każde żywe stworzenie, cała przyroda w okół nas ma swoją dusze, czuje, myśli i pragnie żyć.
  • Wracając z wyprawy w góry polecam szereg regionalnych knajp w okolicznych miejscowościach, zwłaszcza w Zawoji. Będziecie mogli dobrze się najeść lokalnych przysmaków, odpocząć, a nawet się zabawić na licznych weekendowych imprezach i potańcówkach. Zwracam tylko uwagę: tak, mamy śwarne dziewcyny, ale nase chłopaki lać umijom i o swoją panne kazdy za ciuposke złapać potrofi i przyloć ja trza!

Serdecznie wszystkim polecam udanie się w tereny Babiej Góry i oczywiście na nią samą! Najlepszy dojazd: w Krakowie na głównym dworcu złapać jednego z busów lecących prosto do Zawoji. Najlepiej pojechać jak najdalej, czyli Zawoja-Widły i z tamtąd już „rzut beretem”. Polecam jednak dłuższą wyprawę: z Krakowa pociąg lub bus do Suchej Beskidziej. Tam spędzić dzionek na zwiedzaniu miasteczka i okolicy. Można zatrzymać się w hotelu Monttis gdzie można naprawdę dobrze i stosunkowo tanio nie tylko się przespać, ale i dobrze zjeść. Na drugi dzień, w zależności od pory roku – zimą, bus do Zawoji, latem, można przejść przez górę (na skróty) i po kilku godzinach i niesamowitych widokach na całe pasmo babiogórskie znajdziecie się na miejscu.

Zróbcie mi przysługę: gdy natchnieni tym artykułem zdobędziecie już Babią – opiszcie w komentarzach Wasze doznania. Jeśli to dla Was mało, to możecie śmiało napisać całą relację z wyprawy, którą wraz z Waszymi zdjęciami, chętnie umieścimy w naszym serwisie!

Marcin Talaga – talagowski.net


Reader's opinions

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


Continue reading

%d bloggers like this: